Pillow Book, pillowbook, Zapraszam na strone pillowbook.pl

Dominika Zarembska zaprasza na strone www Pillow Book.pl

fotografia ¶lubna

Archiwum

D.E.P.R.E.S.J.A

Alex :: Na ucho
12 August 2008

sos

MY kontra JA

Alex :: Na ucho
19 February 2008

Na pytanie - Czy mnie kochasz, zawsze odpowiadam tak. Czy bardzo - tak bardzo. A prawda jest taka, ze nie zawsze bardzo - czasem bardzo mocno, a czesem tylko troszke. Kocham mojego mezczyzne, kocham go w kazdej chwili, poza tymi kiedy go nieznosze. Nie prawda jest, ze zawsze kochamy sie jednakowo mocno. Czasem wywolujemy w sobie zupelnie skrajne uczucia, czasem mnie wkurza a czasem rozczula, momentami irytuje po czym sprawia ze czuje sie cudownie. Czasem go lubie a czasem mysle, ze jest nienormalny. Po siedmiu miesiacach bycia razem moge smialo stwierdzic, ze to jest milosc, natomiast musze tez dodac, ze myslalam iz bedzie prosciej. Pod wieloma wzgledami mam idealnego partnera do zycia i do seksu, ale sa momenty kiedy tesknie za czasami bycia singlem. Zycie w pojedynke daje nam zlote poklady wolnosci czasu i mysli, ktorych niestety nie doceniamy pozostajac czesto w tesknacie za idealna miloscia. To jak z byciem matka - kochamy nasze malenstwo najbardziej na swiecie, ale czas kiedy lapalysmy klucze i torebke, aby wrocic za 12 godzin minal bezpowrotnie. Ciesze sie, ze jestesmy MY a nie JA, lubie nasze zycie i niczego mi wielkiego nie brakuje do szczescia. Natomiast musze przyznac, ze w tym cudownym MY, moje male JA wciaz jest mi niezbedne do zycia.

Codziennosc

Alex :: Na ucho
5 February 2008

Jeszcze jeden taki sam dzien i zwariuje…

2008

Alex :: Na ucho
8 January 2008

Po pierwsze jak nakazuje zwyczaj zycze wszystkim aby Nowy Rok nie byl gorszy od starego - co do spelniania marzen, to zauwazylam, ze nie ma to nic wspolnego ze swietami, urodzinami czy nowym rokiem, wiec zaprzestalam zyczyc tego z tych wlasnie okazji. Grudzien minal nam szybko - Mika wyszla za maz, Jakub sie ozenil i wszystko pieknie sie ulozylo - zyczymy szczescia i czekamy na potomstwo… 2008 rozpoczal sie jakos nijako, wcale nie czuje, ze jest nowy rok - raczej zdaje sobie sprawe z mijajacego czasu - a wczoraj w Evening Standard napisali cos naprawde madrego - MAKE SURE THAT YOU MAKE THE MOST OF YOUR TIME ON THE EARTH.

Alex :: Na ucho
10 December 2007

Nie wiem czy to koniec Pillowsa, ale jakies mam takie wrazenie - cicho, glucho, strona opuszczona. Szkoda. Ostatnie dni obfituja w wydarzenia - szykuje sie wielkie TAK, zblizaja sie swieta, Nowy 2008 juz czeka za progiem, ktos sie weseli, ktos sie smuci, a tu nic - cisza. Ale podobno CISZA TO KRZYK ROZPACZY.

Delete

Alex :: Na ucho
12 November 2007

Wyrzec sie, zniszczyc, zatrzec slady, zmazac, zamalowac, usunac, zapomniec… A jak zapomniec, zeby zostalo zapomniane na dobre?

Jesienne smutki

Alex :: Na ucho
27 September 2007

Przyszla jesien i przyniosla ze soba chlod i ciemnosc porankow. Lata jakby nigdy nie bylo, a jednak nawet te jesien lubie. Od kiedy jestesmy My a nie juz tylko Ja - wszystko mi sie podoba dookola… a jednak mam swoje ciemne chwile i male dolki, chyba bez nich nie czulabym ze zyje. Sczescie nas uskrzydla, ale to bol i smutek nas uczlowieczaja. Nie mam teraz wielu powodow do smutku, moi chlopcy sa cudowni - kazdy na swoj sposob… Tylko ze ja czasem potrzebuje podryfowac w kraine ciszy i szarosci - wiec np dzisiaj odeslalam malego wczesniej do przedszkola, drugie w pracy i nareszcie mam 5 minut na male smutki - tylko ze jakos nie mam dnia na smutek - to chyba przez ta milosc, a moze przez umiech mojego synka na zdjeciu…

Tytul zastepczy

Alex :: Na ucho
10 September 2007

Chcialbym napisac cos madrego, ale nie moge sklecic zdania i nie mam nic madrego do powiedzenia. Trzymaj sie Elus…

URODZINKI

Alex :: Na ucho
12 August 2007

KOCHANY SYNECZKU
W DNIU TWOICH PIERWSZYCH URODZIN ZYCZE CI, ABYS ZAWSZE BYL TAKI UFNY I KOCHANY JAK TERAZ GDY MASZ TYLKO TE 12 MIESIECY. SOBIE ZAS ZYCZE BYM UMIALA CIE WYCHOWAC NA MADREGO I DOBREGO CZLOWIEKA, ZEBYS UMIAL ODROZNIC CO JEST W ZYCIU WAZNE, POTRAFIL KOCHAC I ZASLUGIWAL NA MILOSC INNYCH. ZYCZE CI, BYS ODNALAZL W SOBIE PASJE I ZAPAL DO TEGO BY ZYC - A NIE TYLKO BYC. NIE WIEM KIM BEDZIES - W DZISIEJSZEJ URODZINOWEJ WROZBIE, SIEGNALES STANOWCZO PO PIENIAZKI - CZY TO OZNAKA FORTUNY, POWODZENIA A MOZE SKLONNOSCI DO HAZARDU… KOCHAM CIE I ZAWSZE BEDE CIE KOCHAC, BEZ WZGLEDU NA TO KIM W ZYCIU BEDZIESZ I JAK NIM POKIERUJESZ, JEDNAK PRAGNE BYM MOGLA ROWNIEZ CIE PODZIWIAC I BYC Z CIEBIE DUMNA. mama

Moje dni, twoje dni, nasze noce…

Alex :: Na ucho
11 August 2007

Od jakiegos czasu zyje w dwoch roznych swiatach… Okolo 7 rano szykuje Ryanowi butle z kaszka, przewijam i zaczyna sie dzien. Kazdy do siebie podobny, a jednak kazdy inny - sa dlugie, czasem sloneczne, czasem deszczowe. Przeplatane radosciami i smutkami, mniej i bardziej waznymi ludzmi i sprawami. Patrze na mojego synka i zaczynam rozpoznawac w nim cechy, nastroje - umiem juz okreslic co lubi a co go denerwuje. Kocham go miloscia calkowita i absolutna. Cieszy mnie kazda chwila z nim spedzona, kazda nowa rzecz jaka zrobi lub na jaka zwroci uwage - ostatnio byl to promien slonca na blacie stolu - niemozliwy do zlapania a jakze piekny. Okolo 19 Ryanek ucieka w swiat snu, a ja uciekam w swiat innej milosci. Wszystko nagle przestaje byc istotne, Ta druga milosc nie jest juz taka bezwarunkowa, potrzebuje ciaglych dopieszczen i zapewnien. Zatracam sie w niej. Ona wciaga i rozleniwia. Pod jej wplywem odzywaja sie dawno zapomniane mysli i pragnienia. Podstawa tej milosci jest On… O 7 rano otwieram drzwi, wchodzac po schodach zrzucam z siebie resztki magii i strzepuje z oczu sennosc. Chowam gleboko w sobie wszystkie fruwajace wkolo mnie amorki. Po naszej nocy, zaczyna sie moj dzien - zaczyna sie od usmiechu mojego synka - i tez jest pieknie. Teraz moim jedynym marzeniem jest by polaczyc te dwa swiaty i to nawet nie marzenie, to plan.