wprost
Z dialogów domowych, taka staroć…
Monia z mamÄ… w kuchni.
D: No Moniu, jak przygotowania przed swiętami? Pomyłaś sobie wszystko?
M: Tak. DziÅ› jeszcze pomyÅ‚am sobie szklanki, pokale…
Dana konsternacja.
D: Monisiu, co umyłaś?
M: No szklanki, pokale.
D: Monisiu jak to?
Monia konsternacja.
D: Monisiu czy możesz powtórzyć?
M: No pomyÅ‚am szklanki, pokale…
D: Pokale? Ale jak?
M: No normalnie…
Dana cichym głosem: Monisiu czy możesz mi to przeliterować?
Monia zniecierpliwiona: P.O.K.A.L.E.
D: Monisiu ale jak to pokale? Po kupie?