maj?
WychodzÄ™ ze Szwejka. Temperatura spadÅ‚a i chÅ‚odny wiatr owiewa twarz. Alkohol uderza do gÅ‚owy i zostawia ten ferment w ustach. Monia naciÄ…ga czapkÄ™ na czoÅ‚o, szybko caluje mnie i Anne i przebiega przez jezdniÄ™. Kilka godzin wczesniej żarujÄ™ sobie czy z czapki, tej z cekinami zrobila teraz broszkÄ™. Anna jak zwykle peÅ‚na kultury zamienia jeszcze kilka słów nim odejdzie. Wiem, że zadzwoni jak tylko wejdzie do domu. StojÄ™ na przystanku, Plac Konstytucji pusty jak to bywa późnym czwartkiem. Mule jak zwykle znakomite. Pani w czerwonym stroju kÄ…pielowym zrzuca z kamienicy neonowÄ… piÅ‚kÄ™. Raz przebiega kobieta z papierosem w dÅ‚oni, doÅ›c nieuważna. Za chwile przechodzi mężcyzna, zupeÅ‚nie nie zwraca uwagi na innych. Przejeżdza kolejny autobus z napisem Dw. centralny. WkoÅ„cu wsiadam do 501. Naprzeciw siada mężczyzna. ObrÄ…czka bÅ‚yszczy na jego palcu. DÅ‚onie ma drobne z krotkim palcami, rzeklabym obrzydliwe… Niemodny już pÅ‚aszcz, biaÅ‚a koszula nabraÅ‚a odcieniu Å›cian z nocnych knajp, wÅ‚osy matowe jakby dawno nie widziaÅ‚y Å›wiata bez żelu. Zamienia kilka zimnych słów z zonÄ… i ucieka gdzieÅ› wzrokiem przez szybÄ™, dalej w nocnÄ… WarszawÄ™. Autobus leniwie pÄ™dzi przez miasto. Reklamy Å›wiecÄ… nahalnie jakby przypominaÅ‚y co trzeba zrobić jutro lub czego nie zrobiÅ‚o sie dziÅ›. Ubrania 24h. BPH. UsÅ‚ugi pogrzebowe “Niebo”. Skrzyżowanie PowstaÅ„ców ÅšlÄ…skich z GórczewskÄ…. Tesco. Dom.
28 kwi 2010 at 21:39
wczoraj ktoÅ› zapytaÅ‚- co sÅ‚ychać….
dom, miÅ›, pieluszki, bolaca nóżka, swÄ™dzaca gÅ‚owa, czy wczoraj zrobiÅ‚ kupkÄ™…..
zagubiłam się gdzieś w czasie,w życiu. światem który widzę jest pobliski park. nawet ludzi już poznaję- starszy pan z wielkim wózkiem, babcia z blizniakami. ciekawe czy oni mnie też rozróżniaja.
te same twarze, te same miejsca, tylko Å›wiat nie ten sam. już zielono. już maj. a ja wciaż w 2009………….
5 maj 2010 at 22:02
Kochany żuczku, a może masz ochotę wyskoczyć ktoregos czwartku na mule?