kiedy dziecko…
Z takich Å‚adnych… I z okazji że StanisÅ‚aw wczoraj skoÅ„czyÅ‚ trzy miesiÄ…czki :)
***
kiedy dziecko było dzieckiem
miało swobodne ręce
chciało by źródło stało się strumieniem,
a strumień rzeką, kałuża była morzem
kiedy dziecko było dzieckiem
nie wiedziało, że jest dzieckiem
wszystko miało dlań duszę,
a wszystkie dusze były jednością
kiedy dziecko było dzieckiem
nie miało własnego zdania
ani żadnych przyzwyczajeń,
lubiło siadać po turecku,
z miejsca ruszało biegiem,
pozując do fotografii nie krzywiło twarzy
kiedy dziecko było dzieckiem
zadawało wiele pytań
dlaczego ja to ja, a nie ty?
dlaczego jestem tu, a nie ma mnie tam?
kiedy zaczął się czas i gdzie kończy się przestrzeń?
czy życie tu pod słońcem nie jest tylko snem?
czy to, co widzę, słyszę i czuję to świat
czy tylko maska świata?
czy rzeczywiście istnieje zło?
czy są prawdziwie źli ludzie?
jak to możliwe, że mnie, który jestem
nie było zanim się pojawiłem i że
nadejdzie dzień kiedy być przestanę?
***








29 sty 2010 at 12:40
Wszystkiego najlepszego dla Stasia! Piękne zdjęcia.
Pozdrowienia dla całej rodzinki.
1 lut 2010 at 22:22
Staś jest cudny!! I ostatnio tak bosko wpatrywał sie w ciocię JJ ;)
Piękne zdjęcia.
… On zawsze bÄ™dzie Twoim synem…
2 lut 2010 at 14:31
Ciociulka JJ, jak mówiÅ‚am Stas ma zdolnoÅ›ci “abrakadabra” i zaraża brzuszkiem. Trzeba za niebawem zrobic test :D