36
36 tydzien ciazy to juz tylko czekanie na jej koniec. Prawie wszystko jest juz przygotowane. Ciuchy,nawet te ciazowe sa juz przymale i wcale nie mam ochoty na zadne wychodzenie z domu. Marnuje czas na spanie, polegiwanie i odpoczywanie. Nie robie niczego co nie jest absolutnie niezbedne.
Patrzac w lustro - nie jestem wcale taka wielka, waze jakies 70 kilo i oprocz brzucha moze i znacznie nie uroslam, ale moja niezgrabnosc przechodzi mnie sama. Nie chce narzekac, ale jakos nie mam nastroju na nic wesolego do opowiedzenia. Jeszcze jakies dwa tygodnie… i wtedy bede miala same wesole historie.