o dzieciństwie cz 3
Poprostu marzyłam o niej. O jej włosach i oczach z tym błyskiem. Była moim marzeniem niespełnionym ale tym które mocno żyje gdzieś w małej Dominisi. Miałam wiele sposobności by ją mieć. Na pęczki. Dorosłość i inne ważne zdarzenia odsunęły w głąb tą potrzebę.
Któregos dnia Jakub poprostu mi ja podarował. I mimo że kompletnie bezużyteczny (no, moja ulubiona Domcia sie nia bawi jak mnie odwiedza:)) to jeden z ważniejszych prezentów jakie dostałam w życiu.
Kompletnie nie wiem jak jÄ… nazwać…
26 lis 2009 at 22:27
Z oczu jej patrzy Dżesiką albo Melani:)
27 lis 2009 at 2:19
Ja sie Barbie nie doczekalam, a od pewnego momentu w moim zyciu nawet sama nazwa jakos juz sprawia, ze niezbyt mi sie kojarzy. Teraz dziewczynkom nie wystarcza juz sama B. - Olga corka Toma zapytana co chce od Mikolaja wyjasnila grzecznie - ze, lalke Barbie Calineczke, ale nie niebieska :-)
28 lis 2009 at 12:55
Kama, Dżesika jest cool :D
Olafku, nie użyÅ‚am tej nazwy ani razu…