Blaski i cienie
Nasza kolezanka z liceum walczy od lat ze smiertelna choroba. Przez jakis czas choroba byla pod kontrola, niestety okazalo sie, ze ma przezuty. Myslac o niej mam wrazenie, ze wszystkie moje problemy, rzeczy ktorymi sie martwie sa takie bez znaczenia. Mam do Was prosbe, pomodlcie sie do Waszego Boga - ja wiem, ze kazdy z nas umrze, ze to czesc zycia…ale prosze, jeszcze nie teraz.
6 sie 2009 at 8:33
Julita? SkÄ…d o tym wiesz?
6 sie 2009 at 18:31
Bananka do mnie dzwonila wczoraj, podobno nie daja jej zbyt duzych szans…