lepszy odcień szarości
Jeszcze do niedawna uciekałam przed szarością dnia. Zawsze musiało się coś dziać, zawsze musialam przerabiać w środku jakiś temat.
A teraz… Ogrom radoÅ›ci sprawiajÄ… rzeczy, czynnoÅ›ci które jeszcze niedawno traktowaÅ‚am po macoszemu. ZwykÅ‚e robienie gołąbków czy prasowanie koszul mężowi to niemal rytuÅ‚aÅ‚. Do tego gdy mam Ich obu w domu a brzuszko roÅ›nie (uwaga, uwaga nie zapinam siÄ™ już w swoje dżinsy) to tak naprawdÄ™ wszystko to za czym tak pÄ™dziÅ‚am, czego poszukiwaÅ‚am. Absurdalny jest czÅ‚owiek w tych swoich Å›miesznych poszukiwaniach. Mama zawsze powtarzaÅ‚a mi, idealistce, że nie wszystko jest albo czarne albo biaÅ‚e. Å»e zycie to caÅ‚a ta gama szaroÅ›ci z których uplecione jest nasze życie… A teraz, lubiÄ™ te moje odcienie szaroÅ›ci.
22 cze 2009 at 21:18
Uwielbiam Cię Kochanie! Uwielbiam też nasz brzuszek.. A my już wiemy czy brzuszek będzie córusią czy synusiem! Wiemy, ale na razie nie powiemy! Musicie to od nas wyciągnąć! ;D
29 cze 2009 at 17:01
Boys,boys,boys !!!