Z rana
Przeprowadzka to cos jak trzesienie ziemi i narodziny dziecka pomieszane wspolnie i przemielone przez maszynke. Jestesmy dopiero co - jeszcze wciaz znajduje mnostwo rzeczy, ktore niby sa przydatne, ale nie moge znalesc dla nich miejsca. Dominika z Jakubem wyjechali na “dirty weekend” nad morze - pozdrawiam, Ela ma kilka dni wolnego, a ja sie mebluje - co nie jest ani latwe ani przyjemne. Nagle sie okazuje, ze zerandol jest sprawa na tyle istotna, ze w zakupowym raju Europy - Londynie nie potrafie wybrac zadnego!!! Zakupilam stol i krzesla i materac - do ktorego teoretycznie musze dokupic lozko - ale nie umiem sie na zadne zdecydowac - w jakim jestem stanie swiadczy to, ze pisze o tym tutaj i to nie dlatego, ze nie mam o czym… Kochani za kilka dni nowy rok - zycze Wam aby byl szaczesliwy, spokojny i pelen milosci. Zapomnijcie waszym partnerom wszystko zle co uczynili i czego zaluja, wybaczcie sobie niedociagniecia i bledy, i kochajcie sie - mimo wszystko i wbrew wszystkiemu kochajcie sie.
29 gru 2008 at 13:58
Przeprowadzka ….tak, to jak trzesienie ziemi….ale tez zapowiada zmiane ….ja juz trzy razy wyprowadzalam sie i za kazdym razem cieszylam sie ta zmiana na swoj sposob…ale tylko dwa razy czulam sie jak u siebie , w mieszkanku przytulnym, gdzie mi bylo zawsze mile wracac i spedzac czas…i zdalam sobie sprawe z tego ze w mieszkaniu tym najwiekszym , tym najpiekniejszym , w tym gdzie zmiany mialy bay ogromne, to wlasnie tam czulam zimno , i obcosc ….
Przeprowadzka …niesie ze soba zmiane , i odwraca jedna z kartek przeszlosci…..i daje nadzieje nowego spojrzenia na przyszlosc…..Zycze Wam , Olus , aby ta przeprowadzka i zamieszkanie w nowym wspolnym domku bylo cieple, rodzinne, spokojne i pelne milosci !!!!
A z okazji zbizajacego sie Nowego Roku , duzo zdrowia, spelnienia marzen, wiernosci przyjaciol, i milosci…………………..