W lazdym badz razie poczatek “nowego zycia”….dzis bede miala klucze mojego nowego mieszkanka……
]]>jak narazie jeszcze wychodzę gdy jest dzień i wracam jak jest dzień więc do jesieni jeszcze kupa czasu
]]>Ogólenie było urocze i szkoda że tak szybko to minęło.
jedna chwila jednak przycmiła swym blaskiem całe to wydarzenie - ostatnio przed wyjazdem Toma za granicę, poprosił mnie do tańca objął czule i powiedział - cieszę się że jesteśmy małżeństwem, że jesteś moją żona.
Jak tu w takich sytuacjach smucić się jesienią.