Jesienne smutki
Przyszla jesien i przyniosla ze soba chlod i ciemnosc porankow. Lata jakby nigdy nie bylo, a jednak nawet te jesien lubie. Od kiedy jestesmy My a nie juz tylko Ja - wszystko mi sie podoba dookola… a jednak mam swoje ciemne chwile i male dolki, chyba bez nich nie czulabym ze zyje. Sczescie nas uskrzydla, ale to bol i smutek nas uczlowieczaja. Nie mam teraz wielu powodow do smutku, moi chlopcy sa cudowni - kazdy na swoj sposob… Tylko ze ja czasem potrzebuje podryfowac w kraine ciszy i szarosci - wiec np dzisiaj odeslalam malego wczesniej do przedszkola, drugie w pracy i nareszcie mam 5 minut na male smutki - tylko ze jakos nie mam dnia na smutek - to chyba przez ta milosc, a moze przez umiech mojego synka na zdjeciu…
28 wrz 2007 at 9:50
JesieÅ„ to zawsze pora smutków , doÅ‚ków i braku kolorów w życiu. Chyba każdy wtedy ma chwile że “…ja to pieprze….”
Ostatnio mój MĄŻ powiedział mi że euforia i to wielkie szczęście jakie mnie ogarnia niedługo minie. Zapomnę , bo przyjdzie dzień następny i byc może będzie zły - bo to jesień. Jak narazie nadale jestem w skowronkach :) . Choć myślimy jest cudownie to gdzieś głęboko każdy ma schowany jakiś smutek. Nie wolno tylko pozwolić by nas zdominował. Ja od czasu do czasu musze sobie poprostu popłakać, ponarzekać jaka to ja biedna jestem. Kiedy już się wypłaczę od tak sobie wszystko mija i znów jest kolorowo.
29 wrz 2007 at 13:54
Hej Evi, a kiedy jakis opis wesela - co i jak bylo??????????
29 wrz 2007 at 17:13
Dla mnie jesien kojazy sie z krotrzymi, zimnymi dniami,pieknymi kolorami drzew, goraca herbatka w wygodnej kanapie, z dobrym filmem i z ramionami obejmujacymi mnie cieplutko….. w tym roku jesien i jej smutki przyszly za szybko,……zastanawiam sie jak dlugo beda trwac…………………………………
29 wrz 2007 at 20:44
Minal, a nastepna bedzie juz piekna i kolorowa - zobaczysz.
1 paź 2007 at 9:56
moj slub był dosyć smieszny. wczoraj oglądałam płytkę i śmiałąm się z naszych gaf.
1, przypaliłam welon żelazkiem więc go obciełam.
2, Tom chciał założyć mi swoją obrączkę więc pan kościelny (który wyglądał jak postać z filmu GWIEZDNE WOJNY) powiedział na głos nie swoją - żony.
3, Zakładał mi ją na środkowy palec i w akcie desperacji że nie chce wejść do mikrofonu spytał się czy na duzy?
4, samochód ktorym jechaliśmy do ślubu nie chciał nam odpalać więc dzielni chłopcy ( w tym Kuba) musieli go pchać.
Ogólenie było urocze i szkoda że tak szybko to minęło.
jedna chwila jednak przycmiła swym blaskiem całe to wydarzenie - ostatnio przed wyjazdem Toma za granicę, poprosił mnie do tańca objął czule i powiedział - cieszę się że jesteśmy małżeństwem, że jesteś moją żona.
Jak tu w takich sytuacjach smucić się jesienią.
1 paź 2007 at 22:54
jesien to taka pora roku kiedy zaczynasz wychodzic do pracy jak jeszcze jest ciemno a wychodzisz jak już jest ciemno… a wszystkie portale piszÄ… że za firewall’em podobno jest dzieÅ„…
jak narazie jeszcze wychodzę gdy jest dzień i wracam jak jest dzień więc do jesieni jeszcze kupa czasu
3 paź 2007 at 8:26
KLUCZ SZCZESCIA????
W lazdym badz razie poczatek “nowego zycia”….dzis bede miala klucze mojego nowego mieszkanka……
4 paź 2007 at 22:47
Powodzenia kochanie, trzymym kciuki!!!!
24 paź 2007 at 9:28
Wczoraj wychodząc z metra miałam ochotę krzyczeć, wrzeszczeć, stanąć na środku pomiędzy ludźmi otworzyć buzię i poprostu zacząć dżeć się aż wreszcie ktoś mnie zauważy. Czuję się taka samotna. Taka mała i nie zauważalna. Dopiero wczoraj dotarło do mnie czemu w takich dużych aglomeracjach aż tylu ludzi popełnia samobójstwa. Sama nie mam ochoty i celu żeby żyć. Tylu ludzi przechodziło, obijali się o mnie, popychali i gnali gdzieś przed siebie. Byle do przodu. A tacy paranoicy jak ja zostają sami i tak bardzo wyalienowani.