Boze Narodzenie
Alex :: Na ucho22 grudzień 2006
Boze Narodzenie - co roku inne, co roku spedzane wsrod nowych ludzi, w tym roku po raz pierwszy z moim Synkiem, co roku jednakowo magiczne. Mialam w zyciu szczescie - nieszczescie spedzac roznego rodzaju Boze Narodzenia i Wigilje, raz spokojne i radosne, raz biedne i cierpkie. Ale nie bede pisac o tych smutnych. Pamietam jedne - spedzane w Swiebodzicach w czasie krotkich okresow kiedy moi Rodzice byli razem i kiedy nie brakowalo w domu niczego…Wszystko bylo nowe, stol mimo komuny i panujacej ogolnie niedostepnosci produktow byl za sprawa mojego ojca i jego kolegow z ronych brazy bardzo obfity…no i prezenty!!! Pamietam jak dzisi, dostalam KALKULATOR !!! Wysniony, wymarzony, najlepszy na swiecie. Choinka byla piekna, znow przez chwile bylismy pelna Rodzina, niczego nie brakowalo - bylo cudnie. Tegoroczne Swieta beda dobre… Choinka juz stoi - sliczna, pachnaca, otoczona wieloma kartkami od rodziny i przyjaciol z zyczeniami i dobrymi mylami na ten szczegolny okres. Leza juz pod nia pierwsze prezenty. Bigos sie gotuje, indyk piecze, mama sie krzata, dzidzia spi i jest cudownie. Do Wigilii znowu zasiade w nowym towarzystwie: z Mama, z Aleksym (Ukraina), Mehret (Erytrea) i Philem (UK) no i dzidzia ktora jest narazie bez obywatelstwa jakiegokolwiek. Podzielimy sie polskim oplatkiem i posluchamy polskich koled w TV a potem kazdy z nas opowie jakas opowiesc Wigilijna ze swojego zycia i pomysle o Was wszystkich, ktorych kocham i przesle Wam tysiac dobrych mysli i Wy pomyslcie o mnie… Magicznych Swiat Wam zycze ***