Kiedy stracilam mame , byly dlugie wieczorki kiedy plakalam po cichutku nie rozmumiejac za bardzo uczuc ktore mieszaly sie gleboko we mnie……teraz zdarzaja sie momenty kiedy jeszcze mam lzy w oczach i kiedy placze …….ostatni raz jak plakalam to bylo dziesiec minut temu jak czytalam twoj wpis……bardzo ci dziekuje za pamiec o mamie , to dalo mi takiego ciepla w serduszku…..jestem pewna ze patrzy sie na nas z tamtad gdzie jest….mama cie bardzo lubiala…….
……..mam nadzieje Olu, ze wiesz, jak jestes wazna w moim zyciu……
]]>